ETYKIETKI

poniedziałek, 31 października 2011

sobota, 15 października 2011

Emilka religijna 2

Mamie przerwało się połączenie z internetem w laptopie i próbuje połaczyć się od nowa.


Po kilku minutach mama: O, udało się połączyć.
Emilka filozoficznie: Wiesz, że to połączenie to ci Pan Bóg dał!

Emilka religijna 1

Emilka jest zafascynowana lekcjami religii, na które chodzi w przedszkolu.

Emilka wraz z koleżanką Anią bujają się na huśtawce. Ania powiedziała coś, co Emilce się nie spodobało.
Emilka pouczająco: Ale wiesz, że Pan Bóg to wszystko widzi?

poniedziałek, 26 września 2011

Emilka opowiadająca

Emilka: Mateusza nie było dzisiaj w przedszkolu.

Mama: Jest chory?
Emilka: Ma świnkę.

Mama: A to pewnie ma szyjkę spuchniętą.

Emilka: Ojej, a ja myślałam, że on ma takie zwierzątko, musi sie nim opiekować i dlatego nie chodzi do przedszkola.

Emilka mająca dalekosieżne plany

Emilka "rozmawia" z siostrzyczką w brzuchu mamy;)
Emilka: Wiesz Lilianka, jak bedziesz wieksza to będziemy spały na łozku piętrowym! Oczywiscie ja bede spała na górze, bo ja jestem starsza.

Po chwili dodaje jeszcze pocieszająco: Ale jak ja będę w ciązy to wtedy ty bedziesz mogła spać na górze!

poniedziałek, 5 września 2011

Emilka zachwycona

Emilka dostała od cioci prezent. W torebce jest ksiazeczka i koperta z pieniazkami.
Emilka wyjmując z torebki kopertę, zachwycona: O, jakiś list do mnie przyszedł!

Emilka marząca

Emilka zmieniając w przedszkolu buty zamyśla się: Czemu tak jest? Że dzieci zostają same w przedszkolu? Tak bez mamy, bez taty?
Mama: Po to jest przedszkole.

Emilka: Ja chyba z panem "Bógiem" porozmawiam, zeby trochę zmienił świat i żeby rodzice mogli być z dziećmi w przedszkolu.

piątek, 2 września 2011

Emilka śpiewająca

W radio często leci piosenka "Boso" zespołu Zakopower. Emilce ewidentnie wpadła w ucho;)

Emilka chce pobiec do kuchni, ale nie chce jej się zakładać bucików. Wie jednak, że mama nie lubi, gdy Emilka biega boso po kafelkach.

Emilka: Ja tak szybiutko pobiegnę.
I dodaje śpiewająco: "Pójdę boso, pójdę boso!"

Emilka wybierająca

Emilka pojechała z rodzicami do sklepu oglądać wózki. Przymierza się i próbuje jeździć niemal kazdym.

Mama: Pokaż, ja zobaczę, jak ten jeździ.
Emilka: Nie, to ja muszę zobaczyć. To ja będę pchała. To moja siostra, a nie twoja.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Emilka chwaląca się

Emilka chwali się cioci Ani swoimi pomalowanymi paznokciami.
Ciocia pokazujac Emilce swoje: Ja tez mam pomalowane.

Emilka lekcewaząco: Ale ja mam pomalowane lakierem, a nie jakąś tam odżywką.

środa, 24 sierpnia 2011

Emilka marząca

Za oknem burza.

Emilka namyśla się i mówi rozmarzona: Chciałabym być taką burzą!
Mama zdziwiona: Czemu?
Emilka: Bo bym mogła kogoś trafić PIERUNEM.

Emilka tęskniąca

Emilka nostalgicznie: Ach, kiedy się zobaczę z Lilusią?
Tata: W grudniu.

Emilka: A czy chociaż na monitorku jeszcze się wcześniej zobaczymy?

sobota, 20 sierpnia 2011

Emilka sportowa

Emilka miała okazję być na skoczni narciarskiej w Wiśle-Malince. Tata powiedział Emilce, że na tej skoczni skakał sławny sportowiec - Adam Małysz.


Emilka siedzi na trybunach i obserwuje trening, który akurat się odbywa. Tata wstaje i postanowia nagrać skoczka, który akurat skacze.
Emilka krzyczy: Tata, nie zasłaniaj mi Adama Małysza! Ja chcę zobaczyć jak skacze ten Adam Małysz.


Któryś z kolejnych skoczków skoczył zdecydowanie blizej w porównaniu z innymi.


Emilka tonem znawcy: Ten skok to Adamowi Małyszowi wyszedł lichy.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Emilka szczera

Emilka jest z mamą na poczcie. Zauwaza, ze na stoliku są wyłozone rózne druczki. Nie podoba jej się jednak, ze nie ma długopisu.
Emilka z dezaprobatą na cały głos: E, nie ma długopisu, jakaś licha ta poczta.


Pani obiecała poprawić jakość świadczonych usług, skoro klient niezadowolony;)

środa, 10 sierpnia 2011

Emilka martwiąca się

Emilka wybrała się z rodzicami na USG połówkowe. Mama wytłumaczyła Emilce, że będzie widziała dzidziusia na monitorze.

Emilka docieka: A czy dzidziuś też mnie będzie widzieć?

Po wyjściu z badania Emilka ogląda zdjęcia. Jest bardzo zmartwiona.

Emilka: Ja nic nie rozumiem z tego dzidziusia! Tylko rozumiałam, że tam w brzuszku woda szumi i dzidziuś sobie pływa.

Całą poczekalnię rozbawiła również martwiąc się na cały głos: A jeśli pan doktor mnie okłamał z tą siostrzyczką?


Rodzice jednak panu doktorowi wierzą na słowo, Emilka będzie miała siostrzyczkę:)