ETYKIETKI

piątek, 30 maja 2014

Emilka zachwycona

Emilka pojechała na kilka dni nad morze, oczywiście z rodzicami i siostrą, ale także z wujkiem Rafałem i jego nową dziewczyną, której to Emilka wcześniej nie znała. Ciocia Edytka bardzo przypadła Emilce do gustu.
Emilka: Nie mogę w to uwierzyć, że mam nową ciocię. Jeszcze nigdy tak się nie zdarzyło, żebym miała nową ciocię, bo jak się urodziłam to już wszystkie ciocie były dla mnie przygotowane.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

HELLO LILLY

Sobota, wcześnie rano.
Baaardzo wcześnie.
Jakaś 4.30.
Jeden do zera dla Lilianki w walce o ponowne zaśnięcie. Lila czuje przecież, że teraz jest właśnie najlepsza pora, by uruchomić swoją interaktywną kierownicę, która świeci i wygrywa różne melodyjki. "Lila chce". 
„Chodź i ruszaj ze mną w rajd” – śpiewa kierownica.
4.35, ruszamy;)


Nadszedł czas przedstawić nową bohaterkę. Lila skończyła niedawno dwa latka, coraz więcej mówi i mam przeczucie, że wzorem swojej starszej siostrzyczki dostarczy mi mnóstwo powiedzonek i "złotych myśli" wartych zapisania. 


Mama: Jak byłam nastolatką...

Emilka: Co to znaczy być na-STO-latką? Czy dziecko się czuje wtedy jakby miało sto lat?
Lila, jak zawsze gotowa by śpiewać i tańczyć, śpiewa: Sto lat! Sto lat!


Mama nasypała kotu do miski suchej karmy. Kot stoi koło miski, ale nie chce jeść. 
Lila przekonuje: Kiciu am am. Kiciu jedz. Kiciu mniam.

Lila pyta samą siebie: Kiciu beee?



Lila sama sobie odpowiada: Nieee, kiciu cacy.




wtorek, 12 listopada 2013

Emilka ekonomiczna

Emilka: Ja mam dwa imiona, Lilianka też ma dwa imiona, a ty masz jedno?
Mama: Tak. I tata też ma tylko jedno.

Emilka wyrozumiale: Aha, bo to kosztuje, tak?

Powiedziało się... Lili

Nadeszła wiekopomna chwila, kiedy to przemówiła młodsza siostra Emilki:) Do tej pory na porządku dziennym były pojedyncze słowa - mama, tata, dzidzia, kicia, Lila, picie itd. itp.:) Wczoraj padło jednak pierwsze zdanie Lilianki:)
Emilka jadła delicję. Lilianka ruszyła za starszą siostrą w pogoń i zawołała: LILA, LILA CHCE!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Usłyszane

Emilka nic nie powiedziała, ale mama nie może sobie odmówić, by nie uwiecznić dialogu, jaki zasłyszałyśmy pewnego sierpniowego dnia w Sarbinowie... pod szaletem miejskim przy plaży. Czekając na Emilkę korzystającą z wyżej wymienionego przybytku mama przysłuchiwała się dwóm paniom pracującym tamże (by nie powiedzieć klozetowym babciom, zwłaszcza że jedna miała około dwudziestki;)) Panie oddawały się wyczerpującemu intelektualnie zajęciu, mianowicie rozwiązywały krzyżówkę.
 
Pani młodsza: Ty, "Jezioro Bodeńskie" to polska książka?
Pani starsza po długim namyśle: Czy ja wiem...
Pani młodsza: To weźmy inne. Jakich znasz polskich poetów?
Pani starsza: No ten... Mickiewicz!
Pani młodsza z dumą: To wiem! Ale nie pasuje.
Pani starsza: No... jeszcze ten Asnyk... yyyy... Rej.
Pani młodsza euforycznie: Oj wiem, jeszcze ten KOCHANKOWSKI!

czwartek, 18 lipca 2013

Emilka wychowująca

Emilka i Lilianka są na spacerze. Lila nie chce chodzić za rączkę i ucieka.
Emi pouczającym tonem: Lilusiu, daj rączkę, bo będziesz musiała usiąść do wózka!
Mama: Tak ją trochę straszysz?
Emi: Mamo, bo to działa i tak jej powiedzieć to jest bardzo edukacyjnie.

Emilka lekarska

Emilka ogląda bajkę.
Mama: Ścisz trochę, chyba że ty głucha jesteś?
Emilka: Nie, nie jestem głucha, bo musiałabym iść do okulisty.
Mama: Okulista to jest od oczu.
Emilka: To do UCHOLISTY.

czwartek, 20 czerwca 2013

Emilka wakacyjna

Zbliżają się wakacje i planowany jest wyjazd nad morze.
Emilka: Mamo, ale nie pojedziesz nigdy nad morze beze mnie?
Mama: Nie pojadę. Chociaż za ileś tam lat sama już nie będziesz chciała z rodzicami jechać.
Emilka zdziwiona: Jak to?
Mama: Jak będziesz miała ze 20 lat to już pewnie nie będziesz chciała z mamą jechać na wakacje.
Emilka: No coś ty mamo!
Po chwili zastanowienia: Nie wiem, o co ci chodzi. Co ma piernik do wiatraka. Tata ma 32 lata, a jakoś chce z tobą jeździć na wakacje.

piątek, 22 lutego 2013

Emilka planująca przyszłość

Emilka: Jak będę mieć 18 lat to wyjdę za mąż.
Mama: Tak przed maturą?
Emilka: A czemu nie?
Mama: A skąd weźmiesz pieniażki na życie?
Emilka optymistycznie: Oj, od taty dostanę kieszonkowe.

Emilka ostrożna

Mama strasznie kaszląc: Chyba się uduszę.
Emilka: I pójdziesz do nieba?
Mama: No chyba.
Emilka: A nie boisz się? Tak zaryzykować? A jak się udusisz i trafisz jednak do piekła?

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Emilka telefoniczna

Emilka siedzi u mamy na kolanach i przysłuchuje się rozmowie telefonicznej, którą prowadzi mama z ciocią Agatą z Kanady.
Mama do cioci: O słyszę pieska.
Ciocia: Tak, mam tu psa koło siebie.
Emilka zachwycona: Piesek?
Mama do Emilki: Tak, ciocia ma pieska.
Emilka: Pokaż!

Emilka szokująca

O nie! Cała jestem w szoku! - powiedziała Emilka tuż po wylaniu na siebie soku.

piątek, 28 grudnia 2012

Emilka licząca

Emilka bardzo chciała kupić od siebie coś na urodziny siostrzyczki. Mama akurat jechała do sklepu, więc Emilka zamówiła dla Lili książeczkę i dała mamie 2 złote ze swojego kieszonkowego. Mama doceniając gest obiecała resztę dopłacić.
Mama wróciła z dwoma książeczkami i powiedziała, żeby Emilka sobie wybrała, która ma być od niej dla Lili.
Emilka: Ode mnie będą dwie!
Mama: Ale dałaś tylko 2 złote.
Emilka: No właśnie, jeden ZŁOT na jedną książeczkę i jeden na drugą.

środa, 26 grudnia 2012

Emilka baśniowa

Mama: Wiesz Emilko widziałam taką książkę "Legendy i baśnie polskie", kupiłabym ci, chcesz?
Emilka: Tak! A co to są legendy?
Mama: To są takie dawne historie, na przykład o Smoku Wawelskim na pewno tam będzie.
Emilka zachwycona: I o Bolku i Lolku?

wtorek, 30 października 2012

Emilka kosmiczna

Emilka odrabia pracę domową.
Kolorując obrazek o kosmosie wzdycha: Chciałabym polatać po kosmosie! Mamo, a czy ktoś poleciał w kosmos?
Mama: Tak, astronauci.
Emilka: Astronauci to chyba muszą mieszkać w Austrii.